Sandra Okupniak
Sandra Okupniak przedstawia pięć najczęściej popełnianych błędów przez początkujących graczy.
Jako instruktorka golfa wielokrotnie mam do czynienia z osobami, które nigdy nie miały styczności z golfem , a ciekawość i wyobrażenie o tym sporcie przyciągnęły je na Driving Range, aby przekonać się na własnej skórze jak to jest z tym Golfem. Otóż golf jest dość nietypową dyscypliną, którą należy „zrozumieć”. I tu nasuwa się pierwsze pytanie. Co znaczy zrozumieć golfa? Większość osób wychodzi z założenia, że wystarczy po prostu chwycić kij do ręki, zamachnąć się z całej siły i trafić w piłkę. Po pierwszej lekcji okazuje się jednak, że nie jest to wcale takie proste i że może faktycznie lepiej skupić się na technice tak zwanego swingu. Osoby grające już jakiś czas doskonale wiedzą, że zamach golfowy jest ruchem bardzo złożonym, który musi być wykonywany płynnie i rytmicznie, aby przynieść pożądany efekt. Wspomniane wcześniej zrozumienie polega przede wszystkim na tym, aby nasz zamach był wykonywany jak najbardziej naturalnie, a jednocześnie zgodnie z zaleceniami trenera. Błędy popełniane przez początkujących graczy bardzo często się powtarzają, dlatego też laikom golfowym radzę zapoznać się z nimi, aby w trakcie pierwszych lekcji uniknąć powielania tych błędów. Natomiast golfistom z dłuższym stażem radzę przeanalizować swój swing i sprawdzić czy przypadkiem jakiś podstawowy błąd nie wkradł się do waszego zamachu.
1. LEKCEWAŻENIE PODSTAW
Podstawy czyli ustawienie łopatki kija, grip (uchwyt) i set up (postawa) są bazą naszego zamachu. Bez prawidłowo wykonanej bazy nie jesteśmy w stanie podołać dalszym elementom swingu.
Zawsze wspominam o tym na moich lekcjach. Na początku prawidłowo ustawiamy łopatkę kija, następnie skupiamy się na uchwycie, a potem przechodzimy do postawy. Kolejność i precyzja wykonania dają nam szanse na sukces! Musimy pamiętać, że grip jest naszym jedynym łącznikiem z kijem, a co za tym idzie również z piłką. Przez okres pierwszych paru treningów przed każdym strzałem powinniśmy kontrolować czy poprawnie trzymamy kij. Warto również zaznaczyć, że nasze ciało, a dokładniej ręce bardzo szybko przyzwyczajają się do uchwytu i bardzo trudno jest potem dokonać najmniejszych nawet zmian. Dzięki prawidłowo przyjętej postawie, czyli ustawieniu się w odpowiedniej odległości od piłki, rozłożeniu ciężaru ciała, a także ugięciu kolan i pleców, możemy śmiało przechodzić do zamachu. Pamiętajmy jednak, że pomimo, iż ustawianie może wydawać się nudne, nigdy nie należy go ignorować! Jeśli zależy nam na dobrych technicznie zamachach musimy przykładać się do tej części tak samo mocno jak do dalszych etapów swingu.
2. ODLEGŁOŚĆ WAŻNIEJSZA NIŻ TECHNIKA
Jeśli chcemy nauczyć się grać w golfa nie możemy być krótkowzroczni. Musimy bardzo poważnie podejść do techniki zamachu i cierpliwie czekać aż przyjdą efekty. Czasem nasza praca wynagradzana jest szybko i już po paru lekcjach widzimy duże postępy. Zdarza się również tak, że dopiero po dłuższym okresie przychodzą upragnione rezultaty. Jednak kiedy już doczekamy tej chwili, odczuwamy ogromną satysfakcję i chęć do dalszych treningów. Należy bowiem pamiętać, że golf to nie jest bezmyślne wybijanie piłek na driving range, jest to przede wszystkim uderzanie w odpowiednim kierunku na konkretną odległość. Wielu początkujących graczy zapomina, że w torbie golfowej jest 14 kijów i każdy służy do uderzania na inną odległość. Dlatego też siłowanie się z 8 (ósemką) żelazo i wybijanie nią piłek na 150 metrów nie ma najmniejszego sensu. Wystarczy zmienić kij na np. 6 (szóstkę) żelazo i efekt będzie taki sam i to w lepszym stylu. I dodatkowo nie będzie problemu z odbiciem na 130 metrów, bowiem taką odległość zapewni nam 8 iron.
Zawsze należy pamiętać, że dzięki dobrej technice potrafimy uderzać piłkę naprawdę daleko i co najważniejsze w wyznaczonym kierunku.
3. IM WIĘCEJ PIŁEK TYM LEPIEJ
Co jakiś czas podczas samodzielnego treningu, warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić ile piłek wybiliśmy w trakcie np. godziny. Często okazuje się, że ilość tych piłek jest zdecydowanie za duża. Jak już wcześniej wspominałam golf to sport szalenie techniczny, dlatego też musimy mieć czas na przeanalizowanie naszego swingu. Jeżeli wybijamy 200 lub więcej piłek w ciągu godzinnego treningu to nie bardzo jesteśmy w stanie znaleźć czas na skorygowanie jakichkolwiek błędów. Co gorsza, wybijając piłki jedna za drugą utrwalamy te błędy, a potem się dziwimy, że coś nam nie wychodzi i jak to jest możliwe skoro tak ciężko i dużo trenujemy. Golf to nie jest sport, w którym piłki wybija się na czas. Trening, aby miał sens musi być przemyślany. W końcu to co się liczy, to jakość, a nie ilość.
4. PRZYJMOWANIE RAD OD INNYCH GOLFISTÓW
Wielu początkujących golfistów przygląda się grze innych zawodników. Jeżeli jest to np. US Open lub inny turniej najwyższej rangi gdzie gracze, ich umiejętności, technika i całokształt gry jest na najlepszym poziomie, to oby robili to jak najczęściej. Kiedy jednak bacznie obserwują amatorów, którzy sami dopiero zaczęli zgłębiać tajniki tej gry na drivin range, lepiej żeby sobie odpuścili. Początkowo, kiedy sami jeszcze nie wiemy jak poprawnie wygląda zamach, trudno jest rozpoznać dobrego gracza. A co gorsza wielu początkujących zawodników identyfikuje dobrego golfistę z dalekimi strzałami. Jako, że ustaliliśmy już, że odległość w golfie nie jest wyznacznikiem, nie warto sugerować się innymi. Dotyczy to również wzajemnego doradzania sobie co zrobić, żeby grać lepiej.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nikt nie chce zaszkodzić i rady dawane przez innych są przekazywane w dobrej wierze. Niestety często jednak okazuje się, że udzielona pomoc wywołała kolejny problem. Nawet pełno wykwalifikowani trenerzy zanim udzielą komuś rady i wprowadzą jakieś zmiany w zamachu swojego ucznia, bardzo dokładnie analizują ten problem w swojej głowie, aby na pewno trafnie zlokalizować błąd. Dlatego też warto mieć to na uwadze i trzymać dystans do dobrych rad udzielanych nam przez innych amatorów.
5. CIĄGŁY TRENING NA DRIVING RANGE
Wielu graczy nie docenia swoich możliwości i zamiast wyruszyć na pole, aby sprawdzić się w „prawdziwym” golfie podczas rundy, wolą po raz kolejny trenować strzały i swing na matach, na driving range. Mam tutaj na myśli głównie osoby, które posiadają zieloną kartę i doskonale znają zasady, i etykietę jaka obowiązuje na polu. Nawet jeżeli są już na całkiem niezłym poziomie gry, boją się podjąć wyzwanie. Otóż gra w golfa to przede wszystkim gra na polu. Tam jest najlepsza zabawa, zwłaszcza jeśli gramy z grupą znajomych. A przecież trenujemy właśnie po to, aby czerpać z tego przyjemność i zabawę. Głównym celem odbijania piłek na strzelnicy jest ulepszanie naszych strzałów, które przydadzą się nam podczas rundy. Dlatego nie ma się czego bać! Dodatkowo grając 18 lub nawet 9 dołków jesteśmy w stanie nauczyć się dużo, dużo więcej niż podczas wybijania piłek z maty. Na polu musimy sprostać wielu przeszkodom i wielu sytuacjom jakich nie znajdziemy na strzelnicy.

Ruszają zapisy na PGA Polska Pro Tour
Narodowy Program Rozwoju Juniorów w Golfie
Silesia Business & Life PGA Polska Cup
Walne Zgromadzenie / Wybory Prezesa PGA Polska


















